Emocje.
Emocje czasem wprowadzają mnie w zakłopotanie, czasem odbierają zdrowy rozsadek, czasem zalewają jak fala wzburzonego oceanu, ale to dzięki nim moje dusza się ze mną komunikuje, dzięki nim ludzie są w stanie tworzyć, wzruszać, to emocje sprawiają, że coś staje się dla nas pasją, to emocje przyczyniają się do zgłębiania relacji z samym sobą i innymi ludźmi. Nie znam naukowych tez dotyczących emocji, choć jest ich tak wiele. Może to i lepiej, bo dzięki temu teoria nie przysłoni mi moich własnych refleksji.
Trudne doświadczenia.
Kiedy stajemy w obliczu sytuacji, która jest dla nas ciężka, której nie chcieliśmy doświadczyć, gdy pragnęliśmy by było inaczej, lub gdy niespodziewanie na naszej drodze stanęły przeszkody możemy przyjąć wiele różnych postaw. Przybrać rolę ofiary, cierpiętnika, wojownika bądź maga. Z pewnością istnieje jeszcze wiele innych możliwości, jednak na podstawie moich doświadczeń i obserwacji najbardziej rzucają się w oczy właśnie takie postawy.
Tworzenie głębokich relacji.
Myślę, że najtrudniejszym i nie boję się tego powiedzieć najważniejszym zadaniem jakie stoi przed każdym człowiekiem jest stworzenie Rodziny. Rodziny przez duże „R”, czyli takiej, którą tworzy każdy jej członek świadomie i z zaangażowaniem. Filarem rodziny są rodzice i to na nich spoczywa odpowiedzialność za to jak będzie wyglądało dzieło, które nigdy nie zostanie skończone.
Persefona-córka czy królowa? W poszukiwaniu wewnętrznej bogini 3.
Persefona dorastała pod czułą i troskliwą opieką swojej matki. W jasnej sukience beztrosko biegała po łąkach w poszukiwaniu pięknych kwiatów. Bawiła się i śmiała spędzając szczęśliwe dzieciństwo pod okiem matki. Naiwna, dziecinna, szczęśliwa, uległa i bierna posłusznie robiła to co kazała jej matka. Starała się być grzeczną i dobrą córką. Nie przeszkadzał jej wpływ jaki wywiera na niej matka, pragnęła spełniać jej oczekiwania, iść wyznaczoną ścieżką i czekać, aż ktoś powie jej jak ma żyć i co czynić. Nadszedł jednak dzień kiedy Persefona podczas radosnej zabawy została porwana przez króla podziemnego świata, który zmusił ją do ślubu. Po czasie depresji i smutku Persefona zaczęła odnajdować się w Hadesie i podjęła decyzję, że będzie wracać do swojego męża i pełnić rolę królowej. Została przewodniczką po świecie umarłych, królową podziemnego świata.
Artemida-niezależna łowczyni. W poszukiwaniu wewnętrznej bogini 2.

W krótkiej tunice w towarzystwie nimf przemierza dzikie ostępy. Odważna i niezależna nie oddała swego serca nikomu. Nieujarzmiona dziewica podążająca własnymi drogami. Nieomylna łuczniczka skupiana na celu. Sorga jak dzik. Wolna jak koń. Opiekuńcza jak niedźwiedzica. Waleczna jak wilk.
Córka Zeusa, siostra Apollo zawsze wie czego chce i osiąga to. Nie waha się przed nawet najokrutniejsza karą, staje w obronie słabych. Artemidę nie jest łatwo zranić, zna swoja wartość i buduje swoją samoocenę na tym co robi, na tym kim jest nie zważając na to co pomyślą inni. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Podróż w głąb mitologicznego świata w poszukiwaniu wewnętrznej Bogini. Część 1
W każdej epoce, na każdym kontynencie istnieje ideał kobiecości. Wzór ten obejmuje wygląd, sposoby zachowania, a nawet cele i sposoby życia. Kiedyś kobiety nie maiły takich praw jak mężczyźni, uważane ze słabe i zależne pełniły role matki, żony i gospodyni. Teraz kiedy wywalczyły sobie równouprawnienie wysunął się zupełnie inny wzór kobiety: niezależnej, stawiającej na samorozwój, angażującej się w karierę zawodową rezygnując przy tym często z życia rodzinnego. Jednak każda z nas jest zupełnie inna, ma inne cechy charakteru, cele życiowe, przemyślenia, drogi rozwoju, inne marzenia i zadania do spełnienia. Uważam, że niezależnie od panującego ideału każda z nas powinna znaleźć samą siebie, poznać, polubić, docenić i zaakceptować siebie taką jaka jest. Poznać swoje mocne i słabe strony. Obrać drogę rozwoju, która odpowiada jej indywidualnym predyspozycją i podążać swoją drogą nie bacząc na to czy światu się ona spodoba.
Przeczytaj resztę tego wpisu »